flexible
Urodziłem się 30 grudnia 1957 roku w Działdowie.
Tam w szkole podstawowej zainteresowałem się fotografią,
kupując za pierwsze zarobione pieniądze aparat marki Smiena 8M.
W zaczarowany świat fotografii wprowadziła mnie
pani Anna Witkowska - instruktorka MDK w Działdowie.
Po maturze zamieszkałem w Warszawie, gdzie ukończyłem
Policealne Studium Fotograficzne przy ulicy Spokojnej.
Należałem do Grupy Twórczej Młodych Fotografów - Klub „6x6”
Pałacu Młodzieży w Warszawie, a w 1981 roku zostałem przyjęty
do Związku Polskich Artystów Fotografików.
W latach 1979-1990 pracowałem w Instytucji Filmowej POLFILM
w Warszawie jako kierownik grupy produkcyjnej i fotograf.
W latach 1991-2004 prowadziłem własną firmę fotograficzną
FOTO-TEN.
W 2004 roku przeniosłem się na prowincję - do Błędowa,
gdzie mieszkam do dziś i powoli wracam na pole kultury i sztuki.

Tu poznałem Wojciecha Fangora i tu zaczęły się moje fangormagorie. Fotografia jest moim zawodem, ale też moją pasją i moim
powołaniem artystycznym. W moim dorobku jest kilka wystaw indywidualnych, udział w wystawach zbiorowych, konkursach, publikacje…
zdarzały się nagrody … normalna sprawa. Każdy artysta ma jakiś dorobek. Najbardziej pociągają mnie jednak różne akcje i działania
fotograficzno - socjologiczne, w których biorą udział też inni ludzie i których wynik końcowy jest nieprzewidywalny. Wiele takich akcji
wymyślam, a niektóre realizuję. Największą moją akcją była „Fotografia dla syna – przesłanie w rok 2000”, którą realizowałem
w latach 1984-1987. W tamtych czasach, gdy jeszcze nie było internetu i telefonów komórkowych, a był socjalizm i cenzura,
udało mi się przeprowadzić akcję o zasięgu światowym, w której wzięło udział 616 autorów z 29 krajów, 5 kontynentów.
Odbyła się ogromna wystawa w trzech galeriach ZPAF na Starym Mieście w Warszawie, w 1987 oraz w 2000 roku.
Prezentowana była też w innych miastach Polski i innych krajach.
Prywatnie jestem szczęśliwym mężem mojej miłości z liceum - Grażyny (od 35 lat) i ojcem dwojga dzieci Małgosi i Michała,
a również dziadkiem Marysi i Mikołaja.
Bogdan Sarwiński