FANGORMAGORIE to unikalny album, który wyłamuje się z wszelkich kryteriów i konwencji. Jeszcze nigdy żaden artysta,
o drugim artyście nie wydał takiej książki. Moim bohaterem jest Wojciech Fangor, największy polski malarz XX i XXI wieku.
Materiał zbierałem 7 lat. Pomysł dojrzewał też bardzo długo. Wykonałem tysiące zdjęć ... Na początku Wojciech Fangor podchodził
do moich działań nieufnie i trochę się irytował, pytając: „Po co ty to robisz?" Odpowiedziałem krótko i szczerze: „Fotografuję, bo jestem fotografem i mam taką wewnętrzną potrzebę”. Popatrzył na mnie, machnął ręką i powiedział: „No tak, każdy artysta ma jakąś wewnętrzną potrzebę” i za chwilę dodał: „Fotografuj sobie i tak nic z tego nie będziesz miał, tych fotografii są miliony”.
Długo nosiłem w sobie ten projekt. W końcu znalazłem klucz. To było jedno słowo: "Fangormagorie".
Tytuł ten pozwolił mi na dużą swobodę twórczą. Ponieważ najpierw zafascynował mnie Wojciech Fangor, a dopiero później Jego sztuka,
to patrzyłem na obrazy Fangora poprzez osobę Artysty i Człowieka, poprzez spotkania, rozmowy, wydarzenia, historie...
Zacząłem widzieć w obrazach Fangora odbicia tego, co mi opowiadał; szukać i fotografować różne fangorowe ślady w rzeczywistości.
Z czasem wszystko zaczęło się nakładać i przenikać: Fangor, obrazy, słowa, zdjęcia... Zaczęły powstawać różne Fangormagorie.
Postanowiłem wydać album pod tym tytułem, za zgodą i akceptacją Głównego Bohatera. Ponieważ Fangor jest wyjątkowy,
to i ten album też jest wyjątkowy, ze względu na treść i formę, ale też ze względu na sposób wydania i dystrybucji.

Jest to jedyny album na rynku, który zmienia się jeszcze po wydaniu. Jego unikalność i wartość wzrasta poprzez nadrukowanie
techniką serigrafii i ręczne wstemplowanie, w części nakładu komentarzy Wojciecha Fangora, w postaci tekstu, rysunku i odcisku palca.
Album ten, już po wydaniu, poddany został szlachetnej obróbce poprzez "mistrzowski szlif" Wojciecha Fangora.
Takie jest też zamierzenie autora - nadanie cech indywidualnych w numerowanej edycji 900 egzemplarzy,
z których każdy będzie inny i niepowtarzalny
. Takiego wydania jeszcze na świecie nie było.
Bogdan Sarwiński

flexible
Stacks Image 76
Stacks Image 78
Stacks Image 80
Stacks Image 82
Stacks Image 84
Stacks Image 86
Stacks Image 88
Stacks Image 90
Stacks Image 92
Stacks Image 94
Stacks Image 96
Stacks Image 98
Stacks Image 100
Stacks Image 102
Stacks Image 111
Stacks Image 113
Stacks Image 115
Stacks Image 117
Stacks Image 119
Stacks Image 121
Stacks Image 123
Stacks Image 125
Stacks Image 127
Stacks Image 129
Stacks Image 131
Stacks Image 133
Stacks Image 135
Stacks Image 137
Stacks Image 139
Stacks Image 141
Stacks Image 143
Stacks Image 145
Stacks Image 147
Stacks Image 149
Stacks Image 151
Stacks Image 153
Stacks Image 155
Stacks Image 157
Stacks Image 159
Stacks Image 170
Stacks Image 176
Stacks Image 217
Stacks Image 219
Stacks Image 221
Stacks Image 223
Stacks Image 225
Stacks Image 227
Stacks Image 229

Przykładowe strony z albumu - kliknij, by zobaczyć następną lub poprzednią